Franek ma – mówiąc językiem pedagoga – umiejętność rozpoznawania kolorów.

Nie nabył jednak wciąż umiejętności ich nazywania :)

- Jaki to kolor? – pytamy, wskazując na wnętrze arbuza.

- Jak pomidorek!

- A ten? – pokazujemy naszego Drugiego Kota.

- Jak nocka!

 

***

Pobyt w cukierni. Na ladzie kolorowe makaroniki, tata sponsoruje.

Pani pyta Franka:

- Które chcesz ciastko, chłopczyku?

- Podaj mi „można jechać”!