Zaczął się nowy rok.

U nas zawsze bardziej nowy od tego styczniowego jest ten rok, który zaczyna się we wrześniu.

 

Ten jest szczególny.

 

Łucja poszła do czwartej klasy.

Ze starą klasą, ale w nowym budynku.

 

Mama poszła do szkoły podstawowej.

W starym budynku, ale z nowymi klasami.

 

Franek poszedł do przedszkola.

Nowego dla niego w każdym calu.

 

I bardzo, bardzo płacze :(