W ogromnym zabieganiu.

W potwornie zawirusowanym komputerze.

(Nie macie pojęcia, ile czasu i cierpliwości kosztuje ten krótki wpis…)

(Tak, mam dobry program antywirusowy.)

Między piernikiem a gromadą ośmiuset ankiet o bezpieczeństwie w szkole.

Po śledziach korzennych, przed „Krzyżakami”.

Przepraszamy za milczenie.

Donosimy, że żyjemy.

Pozdrawiamy bardzo świątecznie.

 

Niech się spełni!

 

Juti

Łucja

Franek